Fajerwerki - Niezwykłe zaręczyny
Pewnego dnia mój chłopak zabrał mnie do luksusowej restauracji, którą widziałam pierwszy raz w życiu. Zaintrygowana, ale zarazem szczęśliwa elegancko się ubrałam i ruszyliśmy. Miejscem byłam całkowicie zauroczona! Po przepysznej kolacji mój ukochany wyciągnął mnie na parkiet, który znajdował się na tarasie. Tańczyliśmy wolny taniec, gdy niebo przeszyły piękne błyski sztuczne ognie. Na początku byłam zszokowana, co szybko przerodziło się w fascynację i zachwyt. Oparci o barierkę i wtuleni w swoje ramiona oglądaliśmy wspaniałe widowisko pokazy sztucznych ogni. Była to chwila nader romantyczna i piękna. Czując ciepło i zapach ukochanej istoty czułam się taka bezpieczna. Ognie
Fajerwerki były cudowne! Spokojna muzyka w tle dodawała im tylko uroku. Było to niesamowite przedstawienie pokazy pirotechniczne. I wyróżniała go jedna rzecz: wszystkie sztuczne ognie były czerwone. Na niebie co rusz pojawiały się nowe kształty, ale zawsze w tym samym kolorze. Wyraziłam swoje spostrzeżenie na głos. Czerwony to kolor miłości kochanie...szepnął mi do ucha i odsunął się. Gdy się do niego odwróciłam klęczał, a w ręku trzymał pierścionek zaręczynowy.