Rewal - trzy tygodnie

Po przyjeździe do Rewala i zakwaterowaniu się w naszym przepięknym pensjonacie od razu wyruszyliśmy na zwiedzanie miasta. Miasto zresztą to za dużo powiedziane - Rewal to niewielka mieścina, ale wszystko co potrzebne jest. Najważniejsze, że można dobrze wypocząć, bo tłok nie tak wielki, jak w Kołobrzegu, czy Sopocie, no i generalnie fajnie jest. Mają tam naprawdę ładny kościółek, ołtarz cały w miedzi. Nigdy jeszcze podobnego nie widzieliśmy i ponoć
Rewal w tej mierze jest unikatowy. W Rewalu byliśmy aż trzy tygodnie. To dobry czas, by wiedzieć to miejsce w pięknej, letniej aurze i przy okropnej, deszczowo-sztormowej pogodzie. Można być dumnym z naszej pięknej Polski, a Rewal przydaje jej tylko krasy. Plaża taka, że mogą pozazdrościć nam narody - szeroka, piaszczysta, z pięknym, zalesionym nabrzeżem typu klifowego. W jednym z punktów tego klifu jest świetny taras widokowy. Połaziliśmy nad morzem , troszkę się pokąpaliśmy, ale nade wszystko na świecie kochamy smażyć się w słońcu. tego kurat mieliśmy pod dostatkiem.
Podobne: